Wyszukaj
Można kupić felietony katolika kwiatuszki, można wow artma, w tym roku na gwiazdora oni proponują akcję perfumową-zamiast kwiatów pachnące cudeńko. Ja chyba villa kupię kwiaty a dodatkowo perfumy.
Można kupić felietony katolika kwiatuszki, można wow artma, w tym roku na gwiazdora oni proponują akcję perfumową-zamiast kwiatów pachnące cudeńko. Ja chyba villa kupię kwiaty a dodatkowo perfumy.
Społeczeństwo » Polacy na świecie
kanał rss
mapa listomanii
odwiedzam ksiegarnie czytelniak
|
Polacy w Argentynie
Mija prawie półtora roku od czasu, kiedy to w Związku Polaków w Argentynie, uprzednio podstępnie przejętym przez agenturalną grupę skupioną wokół działającego z inspiracji postkomunistów małżeństwa Szybiszów, odbyły się tzw. wybory w których jedynym kandydatem na stanowisko prezesa tej polonijnej organizacji był nikt inny, jak właśnie pan Szybisz, urodzony w Izraelu, obecnie zaś mieszkający w Buenos Aires. Wszystko odbyło się więc według schematu już klasycznego, bo stosowanego wszędzie tam na świecie, gdzie istnieją tradycyjne i patriotyczne organizacje polonijne, które żydokomuna rozbija i niszczy, uprzednio wprowadzając do nich swych kolaborantów i, co zresztą było do przewidzenia i o czym uprzedzaliśmy, w konsekwencji tych antypolskich działań Związek Polaków w Argentynie poddany został całkowitej inwigilacji postkomunistycznej agentury zainstalowanej w Konsulacie RP w Buenos Aires. Na dzień 30 września bieżącego roku wyznaczono datę Walnego Zebrania i kolejnych wyborów w związku i warto w tym konteście pokusić się o krótką analizę sytuacji panującej obecnie wśród Polonii w Buenos Aires, patrząc oczywiście na nią z punktu widzenia interesu polskiego, który USOPAŁ zawsze pojmował i pojmuje jako patriotyczny i katolicki. Stwierdzić więc trzeba, iż w owej agenturalnej grupie żydo-post-komunistów, zależnej zawsze od ambasady i konsulatu, nastąpił bardzo wyraźny podział na dwie frakcje, z których pierwsza skupiona jest wokół bezprawnie wybranego na prezesa Leszka Szybisza, druga zaś działa kierowana przez takie osoby, jak pp. Stachnik i Łuciw. Oczywiście obie te kamaryle są bardzo aktywnie popierane przez postkomunistyczną agenturę umiejscowioną w ambasadzie RP w Buenos Aires, oraz przez takich pogrobowców komunizmu z Polski jak Wicemarszałek Senatu Maciej Płażyński, czy też dyrektor Chodkiewicz ze Wspólnoty Polskiej który zawsze w dziwny sposób znajduje fundusze na wsparcie antypolskich działań. W samym Buenos Aires głównym mózgiem kierującym tą antypolską działalnością jest dawny agent komunistycznych służb specjalnych, konsul Schup... Nie ulega też najmniejszej wątpliowości, iż obie te grupy- tak ta Szybisza, jak Stachnika i Łuciwa zmierzają do całkowitej destrukcji najstarszej i tradycyjnie patriotycznej organizacji polskiej, jaką jest Związek Polaków w Argentynie, który przez bardzo wiele lat działał dzięki wsparciu takich prawdziwych Patriotów, jak Prezes USOPAŁ, pan Jan Kobylański, Prezes największej polskiej organizacji w Posadas, dr Eduardo Paprocki, pan inżynier Wojno, pan Podres, prezes Farkas, pani prezes Sztaba, pan dr Sztaba, prezes Zimny, pani dr Dębicka, pan prezes Biłozur, prezes Łukasiewicz, pani prezes Dana Surma de Prieto, pani Ewa Marengo oraz setki innych wspaniałych patriotów polskich w Argentynie, których nie sposób tu wymienić... To, co dzieje się obecnie w Buenos Aires zostało przez nas dokładnie przewidziane i opisane w artykułach Czerwony sabat w Buenos Aires z dnia 13 czerwca 2005, Czy głos to jeszcze jest polski, czy już echo żydo-komuny z dnia 21 lutego 2005 roku i Postkomuna w natarciu z dnia 1 lutego 2005 roku. Wszystkie one opublikowane zostały na naszym portalu internetowym www.usopal.com i tam można je odnaleźć i zapoznać się z ich treścią. Obecnie, kiedy aktualny zarząd związku z powodu zupełnie dyletancko prowadzonej administracji nie potrafi utrzymać przy życiu tygodnika Głos Polski, ani Domu Polskiego i wszystko to idzie w ruinę, nikt nie odważa się wspomnieć, iż w czasie, kiedy przez okres siedemnastu lat Prezes USOPAŁ, pan Jan Kobylański wraz z innymi działaczami patriotycznymi, utrzymywał własnymi pieniędzmi i pracą tak gazetę, jak Dom Polski oraz całą organizację, wtedy wszystko funkcjonowało bardzo dobrze, a działalność polonijna w Buenos Aires rozwijała się w interesie i dla dobra Polaków, ponieważ tamto kierownictwo związku zawsze miało na uwadze prawdziwe wartości patriotyczne i katolickie. Dzisiaj zaś, od czasu kiedy z inspiracji wrogich Polsce i Polakom elementów Związek Polaków w Argentynie opanowany został przez osobników bez żadnego morale, obecny zarząd tej organizacji przypomina stado sępów krążących nad umierającym i czekających jedynie na to, aby dobrać się do tych resztek, jakie pozostały ze związku w wyniku niszczycielskiej działalności i który, powodując coraz większe zadłużenie, pragnie doprowadzić do likwidacji tej historycznej polskiej organizacji, działając wiernie wedle zaleceń postkomuny. W Buenos Aires w tej chwili pozostaje tajemnicą poliszynela, że aktualne władze związku planują już przywłaszczenie sobie pieniędzy, które dopiero mają wpłynąć ze Wspólnoty Polskiej i jest w tym kontekście bardzo istotne, aby Wspólnota Polska przeanalizowała bardzo dokładnie projekty przedłożone przez zarząd
http://www.usopal.com/
![]() data: 13-07-2009
| szczegóły
|
26
3
79
0
0
0Zasugeruj nową stronę:

