Wyszukaj
Można kupić felietony katolika kwiatuszki, można wow artma, w tym roku na gwiazdora oni proponują akcję perfumową-zamiast kwiatów pachnące cudeńko. Ja chyba villa kupię kwiaty a dodatkowo perfumy.
Można kupić felietony katolika kwiatuszki, można wow artma, w tym roku na gwiazdora oni proponują akcję perfumową-zamiast kwiatów pachnące cudeńko. Ja chyba villa kupię kwiaty a dodatkowo perfumy.
kanał rss
mapa listomanii
odwiedzam ksiegarnie czytelniak
15
0
43
0
0
0mapa serwisu
|
Radio 7 Sydney
Ten dziennik podróży poślubnej po Australii budzi pogodną zazdrość. Zazdrość, bo dwojgu młodym ludziom udało się zrealizować marzenie i zobaczyć niezwykłą stronę świata w wieku, kiedy ma to jeszcze znaczenie i wpływ na całe życie. Pogodną, bo osiągnęli to własną pracą i śmiałością zamierzeń. Zapis przygody jest bezpretensjonalny i realistyczny. Nie epatuje emocjami czy poetyckimi opisami, o co byłoby łatwo w pierwszym kontakcie z australijską egzotyką. Byłem w wielu miejscach wspomnianych przez autorów i dzięki nim znalazłem się tam ponownie. Dziennik zostawia wiele miejsca wyobraźni i wspomnieniom. Mniejsza stacja i mniejsza moc nadajnika. Słychać ją jednak w wiekszości dzielnic Sydney. Pozatym nasze audycje będą osiągalne w sieci internetu.A stacja SWR Fm nadaje programy 24 godziny na dobę na żywo w internecie, Jechaliśmy przez cały dzień, mijając monotonny krajobraz Nowej Południowej Walii. Pokryty jest on zielonymi trawami, na których praktycznie wszędzie pasą się owce i bydło. Do Melbourne dojechaliśmy wraz z nastaniem wieczoru. W mieście tym byłem kilka miesięcy wcześniej, kiedy to wraz z zaprzyjaźnionym Brazylijczykiem wybraliśmy się na Grand Prix Australii. Dlatego bez mapy skierowałem się do hostelu. Przechodząc przez miasto, odniosłem wrażenie, że troszkę bardziej tu spokojniej i ciszej aniżeli w Sydney. Po pół godzinnym spacerze, wszedłem na ulicę, na której znajdował się mój hostel. W recepcji zapłaciłem z góry za dwie następne doby. Dostałem klucz, pościel i poszedłem do pokoju by zostawić bagaż i przy okazji się odświeżyć. Jeszcze kilka sił byłem w stanie z siebie wykrzesać, dlatego też udałem się na mały spacer wzdłuż rzeki Yarra. Słuchałem muzyki i myślałem o okresie spędzonym w Sydney, o tym czy moja decyzja powrotu do Polski jest słuszna. Wiem, że wiele osób na moim miejscu próbowała by zostać. Patrzyłem przez okno, a na horyzoncie zachodziło słońce. Spojrzałem na południe. Tam gdzieś daleko znajdowała się Antarktyda. Dojechaliśmy do Parku narodowego Port Campbell. Wybrukowaną ścieżką dostałem się na sam skraj klifów. W powietrzu czułem zapach wody morskiej. Wiatr niósł małe drobinki piasku, które lekko kuły, gdy rozbijały się na twarzy. Bałwany morskie z agresją uderzały o klify. Na horyzoncie był wspomniany zachód. Niezapomniana chwila, gdzieś bardzo daleko od Chciałoby się z kimś podzielić swoimi uniesieniem, radością z poznania tego miejsca tego miejsca. Niestety nikogo bliskiego nie było ze mną, oprócz tych kilku chińskich nauczycieli, którzy używali niezrozumiałego dla mnie języka. Wpatrywałem się w te kilka figur, które ktoś kiedyś nazwał Dwunastoma Apostołami. Gdzieś dalej znajdował się zawalony London Bridge. Był to niezwykły widok, który gdzieś tam we mnie pozostawił swój ślad.
http://www.radiosiedem.com/
![]() data dodania wpisu: 26-04-2009
Keywords: polskie radio, polonia, sydney, magazyn 7, polska, wiadomosci
|
Google IP : 0 |
MSN IP : 0 |
Yahoo! IP : 0 |
Google BL : 0 |
MSN BL : 0 |
Yahoo! BL : 0 |
wpis umieszczony jest w podkategoriach:
15
0
43
0
0
0
