kanał rss
mapa listomanii
5
0
4
0
0
0mapa serwisu
|
Świat Polonii
Miejscowości Boqueirao Centro trudno by szukać na mapie stanu Paraná. Prowadzi doń malownicza bita droga, w którą trzeba zboczyć z arterii łączącej Kurytybę z Palmeirą. Wzbijając się w górę, ukazujący się zza wzgórz rozległy horyzont odkrywa wciąż nowe połaci zieleni i różnorodnych barw uprawnej ziemi. Zabudowania rozrzucone wśród pól wskazują, że sąsiad z sąsiadem nie spotykają się zbyt często. Ale rysująca się na najwyższym wzniesieniu sylwetka kaplicy zdaje się temu przeczyć. Okoliczni mieszkańcy mają jednak miejsce wspólnych spotkań. Boqueirao Centro jest dawną kolonią polską, która powstała z wtórnego osadnictwa polskich chłopów w Brazylii. Nie był to klasyczny teren imigracji, do którego ściągano w XIX wieku osadników wprost zza oceanu. Został on udostępniony kolonizacji dopiero około 80-60 lat temu. Zarośnięte działki wielkości 125 ha karczowali ci, którzy je kupowali lub otrzymywali z nadania. Były to na ogół rodziny posiadające już doświadczenie uprawiania ziemi w brazylijskich warunkach. Przybywały z innych regionów, aby osiedlić się w tych okolicach. Dysponowały środkami finansowymi na zakup gruntu, a nierzadko też podstawowym sprzętem rolniczym niezbędnym do szybkiego zagospodarowania się w nowych warunkach. Przypadki wtórnej migracji nie były odosobnionym zjawiskiem wśród Polaków w Brazylii. Najczęściej decydowały się nań rodziny, które poszukiwały lepszej ziemi lub zapobiegliwi rodzice starający się zabezpieczyć w pobliżu ziemię na gospodarstwa dla swoich dzieci. Wyobrażenie rodziców o awansie społecznym drugiego pokolenia sprowadzało się do zapewnienia mu własnego gospodarstwa. Wysiłek, jaki ponosili tu polscy chłopi, czasami wyśmiewani przez innych imigrantów za swój "wędrowny" charakter gospodarowania, z reguły nie był doceniany przez historyków imigracji. Tymczasem wielodzietność rodzin polskich imigrantów była jednym z czynników przyśpieszających rozwój gospodarczy i kolonizację rolniczą w południowej Brazylii. Dzisiejsze Boqueirao Centro zachowało jeszcze polski charakter. Przeważająca część ludności jest polskiego pochodzenia, urodzona na tej ziemi już w drugim i trzecim pokoleniu. Jednak społeczność uległa stopniowemu wymieszaniu, czego - jak się okazało przy szukaniu patronki dla nowo wybudowanej kaplicy - nie można już było lekceważyć. Po sąsiedzku z polskimi rolnikami gospodarują Niemcy, Ukraińcy i Brazylijczycy portugalskiego pochodzenia. Niektóre rodziny mają polsko-włoskie korzenie. Gdzieniegdzie osiedlili się też "caboclos", potomkowie indiańsko-portugalskich mieszańców z czasów kolonialnych. W okolicy podtrzymuje się także południowo-brazylijskie tradycje gaúcho, związane z pasterstwem stad bydła i koni. Już pierwszy rzut oka pozwala zauważyć, że obecne pokolenia korzystają z pozytywnych rezultatów tych, którzy karczowali brazylijski interior. Obszerne domostwa otoczone licznymi zabudowaniami gospodarczymi w przyrodniczej scenerii robią wrażenie na przyjezdnym z Europy. Ocenia się, że dzisiejsze Boqueirao Centro zamieszkuje około stu osób. Społeczność na wskroś rolnicza gospodaruje według najnowszych wymogów wiedzy rolniczej, podpowiadanych przez opiekujących się kolonią agronomów. Tradycyjnie uprawiana pszenica, kukurydza, fasola wzbogacana jest o nową agrokulturę soi. Na pastwiskach w cieniu araukarii prowadzi się również hodowlę bydła. Na szczęście nowoczesność i mechanizacja nie wyeliminowała z gospodarstw konia. Toteż przy szczególnych okazjach dosiadany jest on z godnością, by uformować odświętny orszak. Tak też się stało w dniu święta patronki Brazylii kiedy zawitałam do Boqueirao Centro. W 1999 roku ta mała społeczność wspólnymi siłami ukończyła budowę kaplicy, aby móc kultywować w środowisku lokalnym świąteczne tradycje. Mieszkańcom doskwierało ciągłe dochodzenie do oddalonej o 10 kilometrów Palmeiry, bądź nieco bliższej Santa Barbary. Polskie rodziny planowały wystąpić o powierzenie kaplicy opiece Matki Boskiej Częstochowskiej, patronce polskiej imigracji w Brazylii. Jednakże inni członkowie społeczności skłaniali się ku Nossa Senhora Aperecida, patronce Brazylii. Ostatecznie patronki chwilowo nie wybrano. Za to przy okazji uroczyście obchodzonego w Brazylii święta Apericidy, w obecności wiernych różnych narodowości Polacy pokazali, że będą kultywowali polskie tradycje. Założyli oddział BRASPOL. Maria de Lourdes Kuchenny z Zarządu Krajowego zebrała aż 60 podpisów założycielskich. Centralna Reprezentacja Wspólnoty Brazylijsko-Polskiej w Brazylii BRASPOL jest organizacją pobudzającą współczesne procesy tożsamościowe w środowiskach polskiego pochodzenia w Brazylii. Założona w 1990 roku, przekształciła się z czasem w ruch etniczny rozprzestrzeniony w kilkunastu stanach Brazylii. Dużą aktywność BRASPOL można zaobserwować w południowych regionach kraju, odznaczających się największą koncentracją potomków polskich imigrantów w Brazylii. Oddziały BRASPOL powstają w różnych miejscowościach, małych takich jak Boqueirao Centro i w dużych aglomeracjach jak Kurytyba czy Salvador. Idea wspólnego działania na rzecz podtrzymywania znajomości kultury przodków popularyzowana jest przede wszystkim przez liderów ruchu. Należy do nich Rizio Wachowicz, niestrudzenie przewodzący BRASPOL od momentu jego powstania, a także wiceprezesi stanowi z Zarządu Krajowego BRASPOL oraz koordynatorzy ds. tworzenia oddziałów terenowych. Kiedy wypytywałam założycieli oddziału o powody ich decyzji, w odpowiedzi usłyszałam bogatą argumentację. Dowodziła ona, iż Polacy, uczestnicząc w licznych imprezach okolicznych oddziałów BRASPOL dostrzegli walory, jakie niesie z sobą polski ruch etniczny w Brazylii. Przede wszystkim doceniali fakt, że przyczynia się on do odnowy więzi między osobami polskiego pochodzenia, którzy teraz mają więcej okazji by przebywać razem. Częstsze kontakty ze "swoimi" motywują też do częstszego używania języka polskiego, na poły z innymi brutalnie wyeliminowanego z publicznego użycia przez Getulio Vargasa jeszcze z końcem lat trzydziestych ubiegłego wieku. Doceniano też funkcję edukacyjną BRASPOL. Poznawanie polskich obyczajów, piosenek, sposobów gotowania budziło poczucie większego zespolenia z ludźmi z Polski. Jak to zwięźle określiła jedna z moich rozmówczyń: "Jemy i robimy to samo, co ludzie w Polsce". Jednakże najczęściej powtarzanym argumentem była rola BRASPOL w aktywizowaniu lokalnych społeczności. Zaczęto organizować własne spotkania opłatkowe, które dawno już zostały zapomniane i zaniechane. Uroczyście przygotowywano święconki, a do domowego jadłospisu wprowadzono polskie dania.
http://www.wspolnota-polska.org.pl/
![]() data dodania wpisu: 01-07-2009
Keywords: Polonia, Polacy, Polish, Polish nation, Polish people, Polacy na świecie, Polish in the world, Polacy za granicą, Polish abroad, Polacy na Wschodzie, Polacy na Zachodzie, świat Polonii, Polska, Poland, ojczyzna, kraj, naród polski, diaspora, rodacy, emigr
|
Google IP : 6,880 |
MSN IP : 0 |
Yahoo! IP : 0 |
Google BL : 440 |
MSN BL : 0 |
Yahoo! BL : 0 |
wpis umieszczony jest w podkategoriach:
5
0
4
0
0
0
